67. Zjazd Ogólnopolski Zespołu Misyjnego „WSCHÓD”
67 ogólnopolski zjazd Zespołu Misyjnego „Wschód” odbył się w tym roku pod hasłem „Misjonarze Nadziei”. Hasło to niewątpliwie nawiązuje do Roku Jubileuszowego – „Pielgrzymi nadziei” i ma na celu zwrócenie naszej uwagi na cnotę, którą powinien kierować się każdy chrześcijanin. Zjazd odbył się tradycyjnie podczas „majówki” – czyli w dniach od 1 do 4 maja w domu rekolekcyjnym redemptorystów na krakowskim Podgórzu. To wyjątkowe wydarzenie rozpoczęło się od wspólnej kolacji, po której udaliśmy się na najważniejsze spotkanie z Nim – czyli na Eucharystię. Homilię wygłosił dla nas poprzedni koordynator Zespołu – ojciec Witold Hetnar. Kazanie to było jednocześnie wprowadzeniem do konferencji, które zostały dla nas przygotowane na kolejny dzień. Ojciec Hetnar wskazywał na postacie biblijne, które podążały za nadzieją – ale taką prawdziwą, pochodzącą od Boga. Po Mszy Świętej wszyscy mogliśmy nacieszyć się sobą przy ciastku i herbacie w przytulnej salce akademickiej.
Drugi dzień rozpoczął się od porannego rozmyślania, które przygotował dla nas brat Piotr. Po nim razem zeszliśmy do refektarza, aby zjeść śniadanie i przygotować się na konferencję, którą przeprowadził dla nas ojciec Witold. Zachęcono nas do wyciszenia się i zachowania milczenia po to, aby lepiej przyswoić prezentowane treści i skupić się na duchowym przeżyciu naszego spotkania. Pomiędzy konferencją a Mszą Świętą odbyła się adoracja Najświętszego Sakramentu z możliwością spowiedzi. Po Eucharystii i wspólnym obiedzie kontynuowana była druga część konferencji ojca Witolda. Przybliżył nam On postać Mojżesza, którego postawa stanowiła umocnienie wiary, nadziei i miłości. Ojciec ukazał, że życie Mojżesza można podzielić na trzy etapy liczące po 40 lat. Pierwszy z nich to noc iluzji, w której Mojżesz łudził się, że własnymi siłami jest w stanie uwolnić Żydów z niewoli egipskiej. Z przemocy nie buduje się jednak pokoju, a ratunek pochodzi jedynie od Pana. Mojżesz zmienia się w uciekiniera. Drugi etap życia Mojżesza to noc rozczarowania – obdarcie z dotychczasowych przywilejów, szukanie „świętego spokoju”, pragnienie pozostania na uboczu, poczucie, że wszystko jest już dla niego zamknięte. Przez to trudne doświadczenie Bóg jednak przygotowuje go do wyjścia na wolność – wyprowadzając go przedtem z jego własnej niewoli. Ostatnim etapem jest noc kryzysu wiary, sytuacji bez wyjścia, noc przejścia przez Morze Czerwone. Była to prawdziwa próba nadziei dla Mojżesza, który zaufał Bogu bardziej niż własnemu myśleniu.
Po tej pięknej prelekcji nadszedł czas na aktywność, tym razem fizyczną. Siostra Anna ze Zgromadzenia Sacré Coeur, przeprowadziła dla nas warsztaty taneczne. Był to czas pełen radości, śmiechu i poznania wielu żydowskich oraz latynoskich tańców. Po tym wysiłku fizycznym nastał czas na kolację oraz na nabożeństwo majowe, które odprawiliśmy wspólnie z parafianami w mieszczącym się obok sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy.
Kolejny dzień budowania naszej wspólnoty zaczął się od wspólnej modlitwy Jutrznią a następnie rozpoczął się czas przedstawiania katechez, nad którymi pracowaliśmy od października. Każda z grup reprezentowała swoje materiały i dawała sugestie dotyczące szczegółów przeprowadzenia katechezy. Po tym owocnym spotkaniu wszyscy zebraliśmy się w pięknej kaplicy domowej, aby wraz z naszym wyjątkowym gościem – Ojcem Prowincjałem Dariuszem Paszyńskim – przeżyć uroczystą Eucharystię. Po wspólnym zdjęciu i obiedzie udaliśmy się do salki, aby wysłuchać prelekcji siostry Tatiany o zasłużonej osobie na Wschodzie – błogosławionym Hermanie. Następnie pomodliliśmy się Nieszporami i rozpoczęliśmy przygotowania do tradycyjnego majówkowego grilla. Był to czas pełen radosnych rozmów i budowania wspólnoty przy jednoczesnym świętowaniu urodzin jednego z członków zespołu – diakona Łukasza. Tego wieczoru rozpoczął się wyjątkowy czas całonocnej Adoracji Najświętszego Sakramentu. Każdy z nas mógł spędzić kilka chwil czuwając przy Panu. Ten piękny czas zakończyliśmy kolejnego dnia rano Jutrznią, po której udaliśmy się na Mszę Świętą – tym razem odprawianą w Sanktuarium. Celebrans wspomniał podczas Mszy o działalności Zespołu Misyjnego „Wschód” wyrażając wdzięczność za naszą posługę i zaangażowanie. Ostatnie chwile zjazdu spędziliśmy aktywnie. Wybraliśmy się na krótką wycieczkę na Kopiec Kraka oraz na cmentarz, na którym spoczywają zmarli redemptoryści. Po modlitwie za ich dusze, powróciliśmy do naszego domu, aby podsumować cały zjazd – wyrazić wzajemną wdzięczność, wypracować wskazówki na przyszłość i zaplanować dalsze działania. Zwieńczeniem całego, ogólnopolskiego zjazdu był wspólny obiad i pożegnanie.
Ze swojej strony pragnę wyrazić ogromną wdzięczność za możliwość uczestnictwa w tym pięknym, pełnym inspirujących ludzi, wydarzeniu i podziękować organizatorom za trud włożony w przygotowanie i koordynowanie naszego, wspólnego spotkania. Mam nadzieję do zobaczenia na rekolekcjach i na kolejnych zjazdach!
Zofia Gala











